Jak stół spawalniczy przyspiesza pracę o 30%?

Jak stół spawalniczy przyspiesza pracę o 30%?

Pamiętasz swoje początki? Spawanie na betonowej posadzce, na krzywych drewnianych koziołkach, albo na starym warsztatowym blacie obitym blachą. Pamiętasz to ciągłe łapanie kątów, poprawianie magnesów, które puszczają w najgorszym momencie, i mierzenie przekątnej po 5 razy?


Ja pamiętam. I wiem, ile godzin życia na tym straciłem.


Dziś, prowadząc produkcję seryjną (np. naszych wieszaków szatniowych) i wykonując precyzyjne konstrukcje, nie wyobrażam sobie pracy bez systemowego stołu spawalniczego. Dlaczego? Bo spawanie to w 80% składanie, a tylko w 20% samo "smażenie". I to właśnie w tym etapie składania stół daje Ci przewagę.


Oto 4 powody, dla których stół spawalniczy realnie przyspiesza robotę o minimum 30%.


1. Zegnaj miarko, witaj siatko


Kiedy spawasz na zwykłym blacie, każdą pozycję musisz wymierzyć miarką i narysować rysikiem. Na stole systemowym (takim jak te, które robimy na wyspawany.pl) masz wygrawerowaną siatkę 100x100 mm.


Jak to działa w praktyce? Chcesz uzyskać ramkę 500x500 mm? Po prostu układasz profile wzdłuż linii siatki. Nie musisz mierzyć kąta prostego kątownikiem – siatka i otwory systemowe "trzymają" geometrię za Ciebie. To oszczędność kilku minut na każdym, nawet najprostszym elemencie.


2. Szablony: Tajna broń produkcji seryjnej


Robisz 10, 50 albo 100 takich samych elementów? Bez stołu każdy z nich układasz od nowa. Ze stołem? Budujesz szablon.


Wkręcasz stopery i trzpienie w odpowiednie otwory, ustawiasz pierwszy element, heftujesz i wyciągasz. Drugi element wrzucasz w te same punkty oporowe. Nie mierzysz. Nie sprawdzasz kątów. Wrzucasz, zaciskasz, spawasz.



Mój wynik: Przy produkcji wieszaków szatniowych, zastosowanie szablonu na stole skróciło czas wykonania jednej sztuki z 15 minut do 8 minut. To prawie 50% zysku czasu!



3. Płaszczyzna, która się nie wybacza (błędów)


Spawanie ściąga materiał – to fizyka. Ale jeśli detal jest solidnie zamocowany do idealnie płaskiego blatu (o grubości np. 8, 10 czy 12 mm) za pomocą ścisków, ryzyko odkształceń drastycznie spada.


Co to ma do prędkości? Jeśli detal po pospawaniu jest prosty, nie tracisz czasu na jego prostowanie palnikiem, młotkowanie czy nacinanie i ponowne spawanie. Wyciągasz gotowy produkt. Mniej poprawek = szybsza robota.


4. Trzecia ręka (i czwarta, i piąta...)


Znasz to uczucie, gdy brakuje Ci ręki, żeby przytrzymać profil, poziomicę i uchwyt spawalniczy jednocześnie? System otworów (standard fi 16 lub fi 28) i dedykowane zaciski działają jak dodatkowa para rąk. Możesz zamocować detal w pionie, poziomie, pod kątem – sztywno i pewnie. Nie musisz wołać kolegi "chodź, przytrzymaj mi to". Pracujesz samodzielnie i wydajnie.


Podsumowanie: Inwestycja, nie wydatek


Często słyszę: "Jarek, ale taki stół kosztuje". Zgadza się. Ale policz swoją roboczogodzinę. Jeśli dzięki stołowi wykonasz zlecenie w 2 dni zamiast w 3, to zyskujesz jeden pełny dzień na kolejne zlecenia. Przy obecnych stawkach w branży metalowej, porządny stół potrafi się zwrócić po kilku większych robotach.


Wiem to, bo sam zaczynałem w garażu, a teraz tnę blachy własnym Fiberem 1,5 kW i produkuję te stoły dla Was. Gdybym nie wierzył w to rozwiązanie, nie oparłbym na nim swojego biznesu.




Szukasz stołu, który wytrzyma lata? Sprawdź naszą ofertę na wyspawany.pl. A jeśli chcesz zobaczyć, jak używamy tych stołów w praktyce (i jakich trików używamy przy montażu), wpadnij na mój kanał na YouTube: Wyspawany.

← Wróć do listy artykułów

Potrzebujesz pomocy w tym temacie?

Zajmujemy się tym na co dzień w Cool-Met.

Skontaktuj się z nami